NIE RADZĘ! (ale może się zainspirujesz;)

Ile pieniędzy jest w PRZEDMIOTACH? Domowy budżet dla poszukujących #4

Wiemy już, jakie jest nasze MARZENIE, czyli budżetowy cel i powoli poznajemy możliwości naszego BUDŻETU, czyli ile nam do niego wpływa i jakie są nasze wydatki. Teraz zaczyna się prawdziwa praca: poszukiwanie źródeł finansowania naszego MARZENIA.  Czytaj dalej „Ile pieniędzy jest w PRZEDMIOTACH? Domowy budżet dla poszukujących #4” →

Po co ten blog? #2018

IMGP6286

Niecałe dwa lata temu wsłuchiwałam się o czym szumi Morze dookoła naszego domu? Wychwyciłam wtedy cztery rzeczy, które najlepiej opisywały tamten moment w czasie, we mnie i na blogu. Refleksje. Rodzicielstwo. Rękodzieło. Wyrażanie siebie. To mi dało uporządkowany, ale nadal bardzo szeroki kierunek, który dotąd świetnie pomagał mi nawigować w mojej blogowej podróży. Ale dziś słyszę wyraźnie, że moje Morze szumi trochę inaczej, odważniej, a odkryte wówczas dźwięki przestały mi wystarczać.

Czytaj dalej „Po co ten blog? #2018” →

Powitanie

Witaj, miło Cię widzieć!

Jestem fikago. Zapraszam Cię do wspólnej wędrówki przez Morze dookoła naszego domu.

Tytuł bloga pochodzi od duńskiego lekarza i eseisty Tage Voss, który napisał „Morze dookoła naszego domu” i ta książka dawno temu zmieniała moje podejście do pisania. I do morza. I do Skandynawii. I do wielu innych spraw. Morze. Dom. Nasz. Dookoła. Dla mnie to chyba najważniejsze pojęcia. Razem tworzą wspaniale obrazowy i wieloznaczny opis zawartości. Na tyle doskonały, że postanowiłam nie szukać dłużej i tę nazwę od Pana Tage pożyczyć. To już ponad trzy lata, a tytuł dalej pasuje. I dalej jest najlepszy. Inspiracja pochodząca z północy to dobry kierunek.

Jeśli zechcesz zostawić mi swój komentarz, łapkę lub subskrypcję, będzie mi więcej niż miło.

Myślę, że na początek nie potrzeba więcej słów.

Zapraszam.

fikago

cropped-imgp7055.jpg

PRAWA AUTORSKIE
Wszystkie treści i zdjęcia zamieszczone na blogu są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej to ZAWSZE podaję źródło. Wszystkie treści i zdjęcia zamieszczone na blogu są chronione prawem autorskim. Wszystkie treści i zdjęcia zamieszczone na blogu to efekt mojej autorskiej pracy, staranności, namysłu i twórczej analizy, którym poświęciłam mój czas i energię. Proszę, nie kradnij. JEŚLI chcesz wykorzystać jakiekolwiek fragmenty mojej twórczości i pracy zamieszczonej na blogu, proszę skontaktuj się NAJPIERW ze mną.

MARZENIA. Domowy budżet dla poszukujących #2

CAM01096

Zaczynamy z przygodę finansami. Dziś będzie łatwo i przyjemnie. Potem nie mogę już tego obiecać. Ale dziś zanurzymy się w marzeniach. W tym, za czym tęsknisz i czego pragniesz. Marzenia czyli cele. Każde zarządzanie zaczyna się od celów i z finansami jest oczywiście tak samo. Czytaj dalej „MARZENIA. Domowy budżet dla poszukujących #2” →

Na co mnie stać? Domowy budżet dla poszukujących #1

IMG_20171230_104744.jpg

Często w rozmowach ze znajomymi pojawia się chcąc nie chcąc kwestia pieniędzy. Nie lubię o tym rozmawiać, choć temat zarządzania finansami to mój absolutny konik. Ale w rozmowach zwykle dość szybko pada stwierdzenie, że pieniędzy jest wiecznie za mało, że kogoś na coś nie stać. I to ciche, niewypowiedziane westchnienie kierowane do mnie, gdy mówię o naszym życiu, o prywatnym przedszkolu Miśki lub o własnym mieszkaniu: „ale Wam dobrze, super że macie takie możliwości…”. Czytaj dalej „Na co mnie stać? Domowy budżet dla poszukujących #1” →

PROSZĘ NIE TRAĆ (MOJEGO) CZASU czyli dlaczego tak często nie odbieram telefonów…

Ostatnimi czasy często myślę o efektywności i tak zwanym zarządzaniu czasem. Bardzo dużo pracuję, stosunkowo niedużo śpię, nie odpoczywam prawie w ogóle. To ostatnie jest oczywiście niehigieniczne i z gruntu nieefektywne, ale jak trzeba to trzeba i na krótki czas można chyba włączyć taki tryb. Czytaj dalej „PROSZĘ NIE TRAĆ (MOJEGO) CZASU czyli dlaczego tak często nie odbieram telefonów…” →

DLACZEGO SKANDYNAWIA?!!!

Ostatnio zapytano mnie „dlaczego Skandynawia?” Jak to dlaczego?!!!!

Bo jest cudowna, piękna, głęboka, mądra, nietuzinkowa i… moja!!! Ale zabrzmiało to płytko i banalnie.

Jak to wypowiedzieć? Od czego zacząć? Skoro nie da się tego opisać, to czy to miłość? Nie możemy być razem. Nie tak dużo, jak bym chciała. Tęsknię okropnie. I szukam jej bliskości tu, gdzie jestem, gdzie mogę. Może jednak da się opisać tę miłość? Och tak, mogłabym opowiadać bez końca, zachwycać się i ciągle znajdywać nowe powody do zachwytu.

Znalazłam ostatnio taki nowy powód w Warszawie. Nazywa się NABO. Urocze, zaciszne, niemal sąsiedzkie miejsce na Sadybie, gdzie pysznie zjesz bez konieczności chowania dzieci pod stół lub do torebki. Klimat Scandic odtworzony, czy raczej stworzony naprawdę w dobrym guście. Brawo!!! Więcej takich:))))

A o innych powodach napiszę niedługo. Nie będzie krótko. Nie da się krótko;))))))))

Trawy na wietrze

To, co dziś tak strasznie zaprząta mi głowę, za rok nie będzie miało żadnego znaczenia. Przynajmniej większość z tych spraw. Te, które faktycznie są i będą ważne, mam albo ogarnięte… albo nie mam już na nie wpływu. Przestaję się miotać, łapię oddech i dystans. Nie okradam się z sił na dziś zamartwiając się o jutro. Dużo planuję, dzięki czemu widzę, co mogę, czego nie mogę, czego nie muszę. Jeszcze długa droga przede mną, trzeba mądrze rozkładać siły…

img_20171230_1100121208693677.jpg