Niestety rzadko pada w rozmowach rekrutacyjnych, a szkoda, bo przecież jest takie informatywne:))
Gdybyś była zwierzęciem to jakim?
Moja odpowiedź: DELFIN!!!
Dlaczego?
Bo jest czysty, mądry, uśmiechnięty i pływa:))))
Ciekawe co to o mnie mówi? 🙂
Niestety rzadko pada w rozmowach rekrutacyjnych, a szkoda, bo przecież jest takie informatywne:))
Gdybyś była zwierzęciem to jakim?
Moja odpowiedź: DELFIN!!!
Dlaczego?
Bo jest czysty, mądry, uśmiechnięty i pływa:))))
Ciekawe co to o mnie mówi? 🙂

Znowu klecę. Choć w tym roku przychodzi mi to nieco trudniej, niż za pierwszym razem. Może zmęczenie, może jakiś rodzaj wypalenia, a może skwapliwie korzystam z faktu, że myszki są dwie i w większości samozabawne…

Jesteśmy dalej w temacie oszczędzania i PRZEDMIOTÓW, ale dziś będzie nieco bardziej filozoficznie. I głębiej. Dziś piszę o tym, co drenuje nasz portfel z kasy, ale siedzi w naszej głowie, więc znacznie trudniej to wyjąć niż z szafki lub z lodówki.
Czytaj dalej „Po co komu ZAKUPY? Domowy budżet dla poszukujących #7”

Jedzenie to najbardziej niedoceniana kategoria naszych wydatków. A nie jest tajemnicą, że w portfelu osób średniozamożnych wydatki na jedzenie stanowią procentowo jedną z trzech największych kwot. Tutaj też siedzą nasze złe nawyki i „niewinne zachcianki”, które przemnożone przez liczbę dni w roku dają całkiem duże sumy. Czy będę was tu zachęcać, aby przestać jeść?
Czytaj dalej „Ile pieniędzy (nie)przejadamy w JEDZENIU? Domowy budżet dla poszukujących #6”

Jesteśmy cały czas w temacie oszczędzania na PRZEDMIOTACH. Najprostsze, co można zrobić z niepotrzebnościami to sprzedać i nie kupować więcej. Ale co z tzw. „przydasiami” – z rzeczami, które nagromadziliśmy, bo można je jeszcze wykorzystać?
Czytaj dalej „Ile pieniędzy jest w ZAPASACH? Domowy budżet dla poszukujących #5”

Kocham drewno. Jego plastyczną i prawie nieograniczoną naturę, która poddaje się moim dłoniom, jeśli tylko podchodzę do niego z należytym spokojem i cierpliwością. Czytaj dalej „STOŁEK”
Wiemy już, jakie jest nasze MARZENIE, czyli budżetowy cel i powoli poznajemy możliwości naszego BUDŻETU, czyli ile nam do niego wpływa i jakie są nasze wydatki. Teraz zaczyna się prawdziwa praca: poszukiwanie źródeł finansowania naszego MARZENIA. Czytaj dalej „Ile pieniędzy jest w PRZEDMIOTACH? Domowy budżet dla poszukujących #4”

Zrobiliśmy już pierwszy krok: MARZENIA. Dziś porozmawiamy o tym, co dla wielu z moich rozmówców jest znacznie bardziej przerażające, niż najbardziej choćby rygorystyczne oszczędzanie. Chodzi o… Czytaj dalej „Po co ten BUDŻET? Domowy budżet dla poszukujących #3”

Niecałe dwa lata temu wsłuchiwałam się o czym szumi Morze dookoła naszego domu? Wychwyciłam wtedy cztery rzeczy, które najlepiej opisywały tamten moment w czasie, we mnie i na blogu. Refleksje. Rodzicielstwo. Rękodzieło. Wyrażanie siebie. To mi dało uporządkowany, ale nadal bardzo szeroki kierunek, który dotąd świetnie pomagał mi nawigować w mojej blogowej podróży. Ale dziś słyszę wyraźnie, że moje Morze szumi trochę inaczej, odważniej, a odkryte wówczas dźwięki przestały mi wystarczać.
Witaj, miło Cię widzieć!
Jestem fikago. Zapraszam Cię do wspólnej wędrówki przez Morze dookoła naszego domu.
Tytuł bloga pochodzi od duńskiego lekarza i eseisty Tage Voss, który napisał „Morze dookoła naszego domu” i ta książka dawno temu zmieniała moje podejście do pisania. I do morza. I do Skandynawii. I do wielu innych spraw. Morze. Dom. Nasz. Dookoła. Dla mnie to chyba najważniejsze pojęcia. Razem tworzą wspaniale obrazowy i wieloznaczny opis zawartości. Na tyle doskonały, że postanowiłam nie szukać dłużej i tę nazwę od Pana Tage pożyczyć. To już ponad trzy lata, a tytuł dalej pasuje. I dalej jest najlepszy. Inspiracja pochodząca z północy to dobry kierunek.
Jeśli zechcesz zostawić mi swój komentarz, łapkę lub subskrypcję, będzie mi więcej niż miło.
Myślę, że na początek nie potrzeba więcej słów.
Zapraszam.
fikago

PRAWA AUTORSKIE
Wszystkie treści i zdjęcia zamieszczone na blogu są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej to ZAWSZE podaję źródło. Wszystkie treści i zdjęcia zamieszczone na blogu są chronione prawem autorskim. Wszystkie treści i zdjęcia zamieszczone na blogu to efekt mojej autorskiej pracy, staranności, namysłu i twórczej analizy, którym poświęciłam mój czas i energię. Proszę, nie kradnij. JEŚLI chcesz wykorzystać jakiekolwiek fragmenty mojej twórczości i pracy zamieszczonej na blogu, proszę skontaktuj się NAJPIERW ze mną.