
Dostałam ciasto czekoladowe i kawę… Czy można chcieć więcej od życia?

Dostałam ciasto czekoladowe i kawę… Czy można chcieć więcej od życia?

Moja mała dziewczynka poszła do pierwszej klasy. Wczoraj była na pierwszej szkolnej wycieczce. Pierwsza klasa, pierwsza podróż autokarem. Nowa pani, nowe dzieci, nowe wszystko.
Radosne wyczekiwanie i ekscytacja mieszają się z niepewnością jak to będzie. Bała się, ale zrobiła to. Wsiadła do autobusu.
Jestem taka dumna!!! Wiem, że wspaniale sobie poradzi. Cieszę się na te wszystkie nowe przygody, przyjaźnie, przeżycia.
I jest też nostalgia… Za czasem, który nie wróci. Za etapami, które są już za nami. Jest smutek, łzy, a chwilami nawet fizyczny ból.
Znajomy sportowiec powiedział mi kiedyś, że mięsień jak boli to znaczy, że rośnie. A serce to przecież mięsień… A więc znowu rośnie, znowu boli…
„Making the decision to have a child is momentous. It is to decide forever to have your heart go walking around outside your body.”
– Elizabeth Stone
Przeczytałam to kiedyś na samym początku swojego macierzyństwa i płakałam przez dwa dni. Wtedy przeczuwałam, a teraz, dzieląc się ze światem moją pierwszoklasistką zaczynam to czuć naprawdę.
Jest w tym mnóstwo szczęscia, spokój, duma, radosne oczekiwanie, akceptacja, że to naturalny kolejny etap.
I jednocześnie boli niesamowicie.
Moje serce, które biegnie koło mnie…

Nie mogę zrobić tego, czego chcę z tym, czego nie mam. I wystarczy. Wystarczy, że chcę zrobić to, co mogę z tym co mam.

Przewrotnie, a jakże… Wielu z nas czuje się pewnie teraz jak te jajka…

To zdecydowanie moja ulubienica. Bajka z północy, która mnie relaksuje, inspiruje i zachwyca. Gdy to oglądam, odpoczywam i odpływam. To zdecydowanie MOJA bajka 🙂 Ale… tytuł wpisu to trochę zmyłka, bo „prawdziwej” Krainy Lodu jeszcze nie widzieliśmy. „Jeszcze”, bo kierunek północny jest oczywiście jedynie słuszny 🙂 Jak tylko uruchomimy Disneya to będzie pewniak i must 🙂 Na razie jednak wizja siostrzanej samotności po utracie rodziców jest zbyt trudna. A więc nasza Kraina Lodu, to przenośnia. To kraina, gdzie mieszka… Czytaj dalej „#Nasze bajki #2 Kraina lodu 2”

Czaiła się za rogiem, nieśmiało pytając, czy znajdę dla niej czas. Aż w końcu po prostu przyszła. Coś tam o sobie słyszałyśmy, a że obie kochamy drewno, szybko znalazłyśmy wspólny język…
Czytaj dalej „Nowa miłość”Czy Wasze dzieci oglądają bajki? Niby proste pytanie, ale trudne… Bo nie mamy telewizora… A nawet gdybyśmy mieli, to te nasze bajki… no cóż…

Nie mam telewizji od 10 lat! I mieć nie zamierzam. Czuję się wolna, szczęśliwa i nie tęsknię. Jako małżeństwo nie mieliśmy TV nigdy. Nie mieliśmy TV na długo zanim pojawiły się dzieci. Dlaczego? Czytaj dalej „Telewizja?”

Jeśli nieobecność z powodu choroby (dzieci) wpływa na ocenę pracownika to znaczy, że w Polsce godzenie ról życiowych to nadal fikcja, a work life balance/ blending to tylko kolejne okrągłe określenie, które ma nas przyciągnąć, uwieść, oszukać i… Czytaj dalej „Gorzko”