Staram się nie porównywać. Już tyle razy przekonałam się, że to jest bez sensu…

Staram się nie porównywać. Już tyle razy przekonałam się, że to jest bez sensu…

Misia do Myszki:
„Nie tylko to może być według Twojej woli. Inni też mają swoje chece!”

Znów sukcesik. Słucham w radiu o przedświątecznej gorączce i jej u siebie nie stwierdzam. Być może ostatnie wydarzenia, znacznie „grubsze”, ułatwiły mi nieco nie wpadanie w popłoch z byle powodu.
Szukam słów, bo lawina, która płynie przeze mnie musi w końcu znaleźć ujście. A jednocześnie… nie mam słów… Czytaj dalej „By żyć…”
Długo by pisać… Czytaj dalej „Dzisiaj!”

Rozstałyśmy się wczoraj, a czuję, jakby to było sto lat temu… albo przed chwilą. Nie mogę zapomnieć, nadal myślami jestem w Namsen, gdzie Sigrun spędziła większość swojego życia, a ja razem z nią.

Jedną z niewątpliwych zalet powrotu do pracy są dojazdy, dzięki którym powrót do pracy stał się także powrotem do…

Dom jeszcze nie do końca posprzątany, prezenty niektóre wciąż czekają na papier i wstążki, tu i tam trzeba by jeszcze coś upichcić, doprawić, naszykować…
Próbowałam dwa razy. Odpowiadałam szczerze i zgodnie z najgłębszą mną… Starałam się nie kombinować i naprawdę bez cenzury odszukać prawdziwą siebie… Pierwszy wynik mnie zaskoczył…