Ile pieniędzy (nie)przejadamy w JEDZENIU? Domowy budżet dla poszukujących #6

Jedzenie to najbardziej niedoceniana kategoria naszych wydatków. A nie jest tajemnicą, że w portfelu osób średniozamożnych wydatki na jedzenie stanowią procentowo jedną z trzech największych kwot. Tutaj też siedzą nasze złe nawyki i „niewinne zachcianki”, które przemnożone przez liczbę dni w roku dają całkiem duże sumy. Czy będę was tu zachęcać, aby przestać jeść?

Czytaj dalej „Ile pieniędzy (nie)przejadamy w JEDZENIU? Domowy budżet dla poszukujących #6”

Ile pieniędzy jest w ZAPASACH? Domowy budżet dla poszukujących #5

Jesteśmy cały czas w temacie oszczędzania na PRZEDMIOTACH. Najprostsze, co można zrobić z niepotrzebnościami to sprzedać i nie kupować więcej. Ale co z tzw. „przydasiami” – z rzeczami, które nagromadziliśmy, bo można je jeszcze wykorzystać?

Czytaj dalej „Ile pieniędzy jest w ZAPASACH? Domowy budżet dla poszukujących #5”

Ile pieniędzy jest w PRZEDMIOTACH? Domowy budżet dla poszukujących #4

Wiemy już, jakie jest nasze MARZENIE, czyli budżetowy cel i powoli poznajemy możliwości naszego BUDŻETU, czyli ile nam do niego wpływa i jakie są nasze wydatki. Teraz zaczyna się prawdziwa praca: poszukiwanie źródeł finansowania naszego MARZENIA.  Czytaj dalej „Ile pieniędzy jest w PRZEDMIOTACH? Domowy budżet dla poszukujących #4”

Na co mnie stać? Domowy budżet dla poszukujących #1

IMG_20171230_104744.jpg

Często w rozmowach ze znajomymi pojawia się chcąc nie chcąc kwestia pieniędzy. Nie lubię o tym rozmawiać, choć temat zarządzania finansami to mój absolutny konik. Ale w rozmowach zwykle dość szybko pada stwierdzenie, że pieniędzy jest wiecznie za mało, że kogoś na coś nie stać. I to ciche, niewypowiedziane westchnienie kierowane do mnie, gdy mówię o naszym życiu, o prywatnym przedszkolu Miśki lub o własnym mieszkaniu: „ale Wam dobrze, super że macie takie możliwości…”. Czytaj dalej „Na co mnie stać? Domowy budżet dla poszukujących #1”

PROSZĘ NIE TRAĆ (MOJEGO) CZASU czyli dlaczego tak często nie odbieram telefonów…

Ostatnimi czasy często myślę o efektywności i tak zwanym zarządzaniu czasem. Bardzo dużo pracuję, stosunkowo niedużo śpię, nie odpoczywam prawie w ogóle. To ostatnie jest oczywiście niehigieniczne i z gruntu nieefektywne, ale jak trzeba to trzeba i na krótki czas można chyba włączyć taki tryb. Czytaj dalej „PROSZĘ NIE TRAĆ (MOJEGO) CZASU czyli dlaczego tak często nie odbieram telefonów…”

DLACZEGO SKANDYNAWIA?!!!

Ostatnio zapytano mnie „dlaczego Skandynawia?” Jak to dlaczego?!!!!

Bo jest cudowna, piękna, głęboka, mądra, nietuzinkowa i… moja!!! Ale zabrzmiało to płytko i banalnie.

Jak to wypowiedzieć? Od czego zacząć? Skoro nie da się tego opisać, to czy to miłość? Nie możemy być razem. Nie tak dużo, jak bym chciała. Tęsknię okropnie. I szukam jej bliskości tu, gdzie jestem, gdzie mogę. Może jednak da się opisać tę miłość? Och tak, mogłabym opowiadać bez końca, zachwycać się i ciągle znajdywać nowe powody do zachwytu.

Znalazłam ostatnio taki nowy powód w Warszawie. Nazywa się NABO. Urocze, zaciszne, niemal sąsiedzkie miejsce na Sadybie, gdzie pysznie zjesz bez konieczności chowania dzieci pod stół lub do torebki. Klimat Scandic odtworzony, czy raczej stworzony naprawdę w dobrym guście. Brawo!!! Więcej takich:))))

A o innych powodach napiszę niedługo. Nie będzie krótko. Nie da się krótko;))))))))

Trawy na wietrze

To, co dziś tak strasznie zaprząta mi głowę, za rok nie będzie miało żadnego znaczenia. Przynajmniej większość z tych spraw. Te, które faktycznie są i będą ważne, mam albo ogarnięte… albo nie mam już na nie wpływu. Przestaję się miotać, łapię oddech i dystans. Nie okradam się z sił na dziś zamartwiając się o jutro. Dużo planuję, dzięki czemu widzę, co mogę, czego nie mogę, czego nie muszę. Jeszcze długa droga przede mną, trzeba mądrze rozkładać siły…

img_20171230_1100121208693677.jpg