Niewiele osób wie o tym miejscu bo prawie nikomu o nim nie mówiłam. Ale tym kilku osobom, co wiedzą – dziękuję. Za to że czytacie, za każde dobre słowo. Lub konstruktywne 😉 Dzięki, kochani! Jestem wciąż ciekawa Waszych wrażeń. Więc komentujcie! A Ty, mój Najwierniejszy Czytaczu, sam się miałeś ruszyć… To jest kopniak motywujący 🙂 Do dzieła!!!
Autor: fikago
Jak pierzemy nasze brudy
Najtrudniej powiedzieć najłatwiejsze rzeczy. Nie miałam racji. To było głupie. Przepraszam. Najłatwiej brnąć w zaparte i nie chcieć zrozumieć. Rzucać kamienie, samemu kamieniejąc w duszy. Oskarżać. Obwiniać. Złą wolę domniemywać. Jeszcze więcej błotem obrzucać. Siebie wybielać. Ale brudy od tego nie znikają.
Żeby się naprawdę oczyściło, trzeba wyłączyć wirowanie. Stop. Jeszcze smutno. I cicho. Powoli i spokojnie wyjmujemy rzeczy. I teraz wystarczy płyn zmiękczający. Przepraszam.
Praca nad samym sobą
Na krzywy ryj…
Dlaczego niektórych stać na drogie wyjścia, zagraniczne wyjazdy, markowe ciuchy, najnowsze gadżety… a potem robisz imprezę składkową i przynoszą paczkę słonych paluszków? A najczęściej nic. I nie ma obciachu. Może to się nazywa cnota oszczędności? Oszczędzasz, bo kto inny za Ciebie zapłacił…
Porządek
Jak masz porządek w środku to masz porządek na zewnątrz. Jak masz porządek na zewnątrz to masz porządek w środku. Jak masz bałagan to analogicznie. Nie wiem, co przyczyna, co skutek, ale korelacja jest ewidentna. Mnie się to też nie podoba, bo nie wszędzie mam porządek… W środku? Na zewnątrz? Oczywiście można to zmienić. Można jutro?
Zaufanie
Tak niepostrzeżenie się buduje. I długo. Nie myślisz o tym, ale z czasem po prostu jest. A potem jakieś głupstwo i cała budowla się sypie. Jakby jej nigdy nie było. Odkrywam, że zaufanie, jak mało co, nie jest wytworem naszej woli i nastawienia tylko… mijających dni i zdarzeń. Utracone – strasznie trudno odbudować. Choćby się bardzo chciało 😦
Światowe problemy
Że dzieci głodują. Że wojna w Izraelu. Że psy bezdomne. Że drogo. Że zimno i słońca mało. Że reprezentacja źle gra. Że premier to. A kto inny tamto. Że nie ma perspektyw. Że się nie da. Że jak żyć…
Ej, no! Wracać mi tu do rzeczywistości!
Kupować mniej, szanować. Jedzenia nie wyrzucać. Ogarnąć się. W chałupie posprzątać. Oszczędzać. Wyściubić nos znad problemów w komórce na człowieka w realu. Otworzyć dom. Porozmawiać. Nakarmić. Na spacer pójść. Zrobić cokolwiek, a nie tylko gadać i hejtować. Próbować…
Można, ale komu by się chciało?
Dodaj do ulubionych
Amaretto, cytrynówka, czekolada, czereśnie, kawa, kokos, kukułkówka, krewetki, Malibu, malaga, marcepan, Martini, nerkowce, likiery, orzechy włoskie, pistacje, pomarańcze, sushi, syrop klonowy, wiśnie, zabajone…
Smutek współodczuwany
Dobrze, jeśli można pomóc. A jeśli nie można? Bezradność. Ale wciąż szukam rozwiązań. Na nowo. Na próżno? Pocieszenie, które brzmi płasko i tanio. Zrozumienie, choć przecież nikt nie zrozumie bólu, którego nie przeżywa sam. Nadzieja, bo mi łatwiej jest wierzyć. Chociaż tyle. Więc będę wierzyć za nas oboje. Uśmiecham się, choć i ją czuję ten ból. Przetrwamy to. Tylko nie zostawaj sam.
Warszawa
Stolica czterech spraw, których nie znoszę. Hałas, tłok i smród. I bardzo dużo cwaniactwa. Ale mimo wszystko jestem z niej dumna. Jestem nią wciąż zaskoczona. Jestem w niej szczęśliwa. Szanuję ją. To z niej pochodzę. Jest częścią mnie i ja jestem częścią niej. Żyć gdzie indziej? Można. Ale ja na razie nie chcę.


