
To zdecydowanie moja ulubienica. Bajka z północy, która mnie relaksuje, inspiruje i zachwyca. Gdy to oglądam, odpoczywam i odpływam. To zdecydowanie MOJA bajka 🙂 Ale… tytuł wpisu to trochę zmyłka, bo „prawdziwej” Krainy Lodu jeszcze nie widzieliśmy. „Jeszcze”, bo kierunek północny jest oczywiście jedynie słuszny 🙂 Jak tylko uruchomimy Disneya to będzie pewniak i must 🙂 Na razie jednak wizja siostrzanej samotności po utracie rodziców jest zbyt trudna. A więc nasza Kraina Lodu, to przenośnia. To kraina, gdzie mieszka… …Jonna Jinton.
Jonna jest Youtuberką, która fotografuje, maluje, tworzy filmy, muzykę i …przepiękną biżuterię. Dzieci nas często pytają, „czy Jonna żyje na prawdziwo”? Och, tak! Jonna żyje na prawdziwo!!!
Dlaczego to oglądamy?
Bo Jonna żyje na prawdziwo 🙂 Żyje w pełni… inaczej… wolniej… piękniej… trudniej… Żyje marzeniem. Marzeniem, które ma swoją cenę. Żyje na północy Szwecji, gdzie przeniosła się z Goteborga nie mając w zasadzie nic oprócz tego marzenia. Jej historia to nie jest kolejny lukrowany obraz z YT, perfekcyjny i niemożliwy. Gdy się dobrze wsłuchasz, usłyszysz więcej nt. trudności, które musi znosić, niż o tym jak jest idealnie i cudownie. Zima, która trwa pół roku. Brak kasy. Brak dobrego Internetu. Nawiedzony stalker. Niepozmywane naczynia. Godziny spędzone w mroźną noc nad jeziorem, aby nagrać śpiew lodu… Tak, to jest historia o tym, że marzenia mają swoją cenę.
Dlaczego jeszcze? Oto moja subiektywna lista najważniejszych powodów:
Skandynawia. Praca. Wysiłek. Piękno. Sztuka. Bliskość z naturą. Twórczość. Harmonia. Pełne miłości więzi z Rodziną. Dom. Hygge. Słuchanie siebie. Prostota. Lagom. Muzyka. Pływanie. Spacery. Las. Domek w górach. Małe przyjemności. Fika. Wdzięczność. Wytrwałość. Dobroć. Łagodność…
Co z tego wyciągają dzieci? Muszę je zapytać :))) A zanim to zrobię wrzucam Wam linki do ich ulubionych filmów Jonny. Sami zobaczcie…
