Ja jestem Halderd

dav

Piękna. Wyniosła. Wyprostowana i skupiona. Uprzejma, ale na dystans. Uśmiecha się, by …osiągnąć to, czego chce.

Śmieje się nerwowo, sztucznie i nieprawdziwie. Słucha. Podsłuchuje. Nie cofnie się przed donosem, plotką i podwójną grą. By na koniec wypiąć się na wszystkich i robić swoje. Nie, nie dba o strony sporu. Dba o siebie. Kłamie i manipuluje. Szczera tylko ze sobą. I to też nie do końca. Jak mogłaby spojrzeć w lustro? Tylu zostało w tyle. A ona, zimna i twarda, wciąż tu jest. Nieszczęśliwa.

Na swój sposób ją polubiłam. Zrozumiałam niektóre jej motywy. Zobaczyłam, że jej wizja ją przerasta. Że uczepiła się jej, poświęcając wszystko i wszystkich i nie ma już więcej do oddania. Więc teraz zmusza do tych ofiar innych. Czy zmusi i mnie? Ja nie gram w tę grę, choć czasem kusi by napić się ze złotego kielicha. Skosztować chwały, próżności i władzy. A potem dojmującej pustki. Czy jest mi jej żal? Nie. Żyła jak chciała. Wybrała królewską komnatę. Pustą.

Tym razem od początku przeczuwałam, że i mnie wykorzysta. Wykorzystała i poszła dalej, swoją kamienną, zimną drogą. Jeszcze chwilę patrzyłam za nią, ale wiem, że i tak nic by z tej przyjaźni nie wyszło. Nigdy nie mogło być mowy o zaufaniu, a jednak udało jej się mnie zaskoczyć. Nie spodziewałam się, że jej siła tak mnie powali.

Powoli podnoszę głowę. Teraz, gdy już wiem, będzie mi łatwiej opuścić Ynge i płynąć dalej MOJĄ Północną Drogą.

****

Ja jestem Halderd. Północna Droga. Tom 2., Elżbieta Cherezińska, Wyd. Zysk i S-ka, 2017.

 

Zdjęcie powyżej: autor nieznany

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz