Władczyni

Próbowałam dwa razy. Odpowiadałam szczerze i zgodnie z najgłębszą mną… Starałam się nie kombinować i naprawdę bez cenzury odszukać prawdziwą siebie… Pierwszy wynik mnie zaskoczył…

 

Ale nie chce być inaczej… I choć sama z opisów wybrałabym pewnie co innego, to jednak wyszła mi WŁADCZYNI. Nie podoba mi się złoty i purpura. Nie podoba mi się patrzenie na świat z wysoka i nie podoba mi się ten wynik.

Taki niestosowny, niemiły i prawie wstydliwy.

Lider brzmi już lepiej. Ale władczyni?

Wiadomo, to nie wyrocznia, żadna magiczna wróżba czy wyrok. No ale jednak mówi to coś o mnie. Coś, czego najwyraźniej nie chcę słyszeć i nie akceptuję. Albo czego nie akceptuje „się”. Choć może to cecha jak każda inna. Jak długi nos i wąskie ramiona. Po prostu narzędzie. Jak nóż – możesz ukroić, a możesz też zabić.

Co mnie tak uwiera? Muszę się nad tym zastanowić.

A Ty? Kim jesteś?

Dodaj komentarz