Ostatnio zapytano mnie „dlaczego Skandynawia?” Jak to dlaczego?!!!!
Bo jest cudowna, piękna, głęboka, mądra, nietuzinkowa i… moja!!! Ale zabrzmiało to płytko i banalnie.
Jak to wypowiedzieć? Od czego zacząć? Skoro nie da się tego opisać, to czy to miłość? Nie możemy być razem. Nie tak dużo, jak bym chciała. Tęsknię okropnie. I szukam jej bliskości tu, gdzie jestem, gdzie mogę. Może jednak da się opisać tę miłość? Och tak, mogłabym opowiadać bez końca, zachwycać się i ciągle znajdywać nowe powody do zachwytu.
Znalazłam ostatnio taki nowy powód w Warszawie. Nazywa się NABO. Urocze, zaciszne, niemal sąsiedzkie miejsce na Sadybie, gdzie pysznie zjesz bez konieczności chowania dzieci pod stół lub do torebki. Klimat Scandic odtworzony, czy raczej stworzony naprawdę w dobrym guście. Brawo!!! Więcej takich:))))

A o innych powodach napiszę niedługo. Nie będzie krótko. Nie da się krótko;))))))))
