Basen blisko. Sześć minut. I osiedlowe jezioro. Dziesięć. I plac zabaw z wrakami statków, bocianim gniazdem, bulajami i kołem sterowym. I prawdziwa rzeka. Dzika, bo po prawej stronie. Dla takiego wodniaka jak ja to prawdziwy raj. Jestem szczęściarą.

Basen blisko. Sześć minut. I osiedlowe jezioro. Dziesięć. I plac zabaw z wrakami statków, bocianim gniazdem, bulajami i kołem sterowym. I prawdziwa rzeka. Dzika, bo po prawej stronie. Dla takiego wodniaka jak ja to prawdziwy raj. Jestem szczęściarą.
